CZY HERBATA W BUTELKACH JEST ZDROWA?
Data dodania: 19-03-2019
Jak wiadomo, zielona herbata, zwłaszcza dobrej jakości zawiera mnóstwo polifenoli, czyli przeciwutleniaczy chroniących nas przed nowotworami, chorobami krążenia, serca, układu pokarmowego i innymi. Wiadomości na ten temat znajdą Państwo klikając TUTAJ.
Dużym problemem w dzisiejszym sposobie odżywiania się jest niewiedza konsumentów o tym, co jedzą lub piją. Wystarczy dobra reklama kiepskiej jakości produktu aby zdobyć zaufanie klientów. Dlatego pierwszym krokiem, jaki nabywca powinien zrobić jest uważne przeczytanie informacji o składzie tegoż produktu.
W 2010 roku na 240 spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego naukowcy postanowili poruszyć ten temat. Z przeprowadzonych badań wynikło, że napoje herbaciane, które stanowią w samych Stanach Zjednoczonych roczną sprzedaż w wysokości ponad 1 mld dolarów zawierają o wiele mniejszą ilość polifenoli niż w filiżance zielonej herbaty. Co więcej, należałoby wypić ponad 20 butelek takiego napoju, aby dostarczyć organizmowi podobną ilość polifenoli zawartych w filiżance herbaty.
Według dr Shiming Li: „Konsumenci rozumieją pojęcie korzyści zdrowotnych płynących ze spożywania zielonej herbaty lub produktów herbacianych. Istnieje jednak ogromna przepaść między przekonaniem o polifenolach zawartych w filiżance zielonej herbaty a rzeczywistej ich ilości w tego rodzaju produktach butelkowanych. Nasza analiza wykazała, że ilość polifenoli w napojach butelkowanych jest bardzo niska.” Badanie przeprowadzono metodą chromatografii cieczowej (HPLC). Przeanalizowano 6 napojów herbacianych różnych producentów. Analizowane napoje zawierały: 81, 43, 40, 13, 4, 3 mg polifenoli/butelkę o poj. 16 uncji (ok. 0,5l). Dla porównania filiżanka zielonej herbaty zawiera ok. 100-170 mg polifenoli – w zależności od rodzaju.
Naukowcy zwrócili uwagę na fakt, iż niektórzy producenci podają zawartość polifenoli na etykietach butelek. Jednak wartości te mogą być niepoprawne. Nie ma żadnych norm branżowych, rządowych oraz wytycznych dotyczących wyliczania związków polifenoli w danym produkcie.
Dr Shiming Li oraz prof. Chi-Tang Ho podkreślają jeszcze jeden aspekt. Tego rodzaju napoje w swym składzie zawierają dodatkowe substancje, które wpływają niekorzystnie na nasz organizm. Warto wymienić chociażby duże ilości cukru. Pewnie dlatego jednym z chwytów marketingowych napojów herbacianych jest zaznaczenie przez producentów niewyczuwalnego w nich smaku goryczy. A może zbyt niska obecność zielonej herbaty w napojach nie pozwala na jej wyczucie? Przecież lekka gorycz niektórych gatunków herbat świadczy właśnie o obecności w nich antyoksydantów, czyli polifenoli. Wystarczy spróbować naszą wspaniałą wysokogatunkową Senchę: kliknij TUTAJ. Pamiętajmy o odpowiedniej temperaturze parzenia, która powinna wynosić 70ºC oraz czasie parzenia od 1 do 3 minut. Liście zielonej herbaty można także zalać zimną wodą, wstawić do lodówki na kilka godzin w upalne dni. Uzyska się wówczas schłodzoną, pełnowartościową, orzeźwiającą zieloną herbatę.
Podsumowując, wybierajmy produkty wysokojakościowe, dowiadujmy się, co rzeczywiście zawierają. Nie sugerujmy się reklamą i ładnym opakowaniem. Czasem warto po prostu nie zjeść lub nie wypić czegoś, co jest mało wartościowe niż poprzez konsumpcję tego wyrządzić sobie więcej krzywd.1
Źródło:
1https://www.news-medical.net/news/20100823/Bottled-tea-contains-less-antioxidants-high-sugar-content.aspx
American Chemical Society
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii WIEDZA
Coraz częściej spotykamy na półkach w sklepach produkty, których niestety tylko nazwa wskazuje na związek z herbatą. Wystarczy wspomnieć o jednej z bardziej znanych firm, chwalącej się obecnością w swym napoju chociażby królowej zielonych herbat o nazwie matcha w ilości... 0,007% lub ekstraktu z zielonej herbaty w ilości 0,14%. Tego rodzaju przykładów na rynku spożywczym jest bardzo dużo.


Jak wiadomo, zielona herbata, zwłaszcza dobrej jakości zawiera mnóstwo polifenoli, czyli przeciwutleniaczy chroniących nas przed nowotworami, chorobami krążenia, serca, układu pokarmowego i innymi. Wiadomości na ten temat znajdą Państwo klikając TUTAJ.
Dużym problemem w dzisiejszym sposobie odżywiania się jest niewiedza konsumentów o tym, co jedzą lub piją. Wystarczy dobra reklama kiepskiej jakości produktu aby zdobyć zaufanie klientów. Dlatego pierwszym krokiem, jaki nabywca powinien zrobić jest uważne przeczytanie informacji o składzie tegoż produktu.
W 2010 roku na 240 spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego naukowcy postanowili poruszyć ten temat. Z przeprowadzonych badań wynikło, że napoje herbaciane, które stanowią w samych Stanach Zjednoczonych roczną sprzedaż w wysokości ponad 1 mld dolarów zawierają o wiele mniejszą ilość polifenoli niż w filiżance zielonej herbaty. Co więcej, należałoby wypić ponad 20 butelek takiego napoju, aby dostarczyć organizmowi podobną ilość polifenoli zawartych w filiżance herbaty.
Według dr Shiming Li: „Konsumenci rozumieją pojęcie korzyści zdrowotnych płynących ze spożywania zielonej herbaty lub produktów herbacianych. Istnieje jednak ogromna przepaść między przekonaniem o polifenolach zawartych w filiżance zielonej herbaty a rzeczywistej ich ilości w tego rodzaju produktach butelkowanych. Nasza analiza wykazała, że ilość polifenoli w napojach butelkowanych jest bardzo niska.” Badanie przeprowadzono metodą chromatografii cieczowej (HPLC). Przeanalizowano 6 napojów herbacianych różnych producentów. Analizowane napoje zawierały: 81, 43, 40, 13, 4, 3 mg polifenoli/butelkę o poj. 16 uncji (ok. 0,5l). Dla porównania filiżanka zielonej herbaty zawiera ok. 100-170 mg polifenoli – w zależności od rodzaju.
Naukowcy zwrócili uwagę na fakt, iż niektórzy producenci podają zawartość polifenoli na etykietach butelek. Jednak wartości te mogą być niepoprawne. Nie ma żadnych norm branżowych, rządowych oraz wytycznych dotyczących wyliczania związków polifenoli w danym produkcie.
Dr Shiming Li oraz prof. Chi-Tang Ho podkreślają jeszcze jeden aspekt. Tego rodzaju napoje w swym składzie zawierają dodatkowe substancje, które wpływają niekorzystnie na nasz organizm. Warto wymienić chociażby duże ilości cukru. Pewnie dlatego jednym z chwytów marketingowych napojów herbacianych jest zaznaczenie przez producentów niewyczuwalnego w nich smaku goryczy. A może zbyt niska obecność zielonej herbaty w napojach nie pozwala na jej wyczucie? Przecież lekka gorycz niektórych gatunków herbat świadczy właśnie o obecności w nich antyoksydantów, czyli polifenoli. Wystarczy spróbować naszą wspaniałą wysokogatunkową Senchę: kliknij TUTAJ. Pamiętajmy o odpowiedniej temperaturze parzenia, która powinna wynosić 70ºC oraz czasie parzenia od 1 do 3 minut. Liście zielonej herbaty można także zalać zimną wodą, wstawić do lodówki na kilka godzin w upalne dni. Uzyska się wówczas schłodzoną, pełnowartościową, orzeźwiającą zieloną herbatę.
Podsumowując, wybierajmy produkty wysokojakościowe, dowiadujmy się, co rzeczywiście zawierają. Nie sugerujmy się reklamą i ładnym opakowaniem. Czasem warto po prostu nie zjeść lub nie wypić czegoś, co jest mało wartościowe niż poprzez konsumpcję tego wyrządzić sobie więcej krzywd.1
Źródło:
1https://www.news-medical.net/news/20100823/Bottled-tea-contains-less-antioxidants-high-sugar-content.aspx
American Chemical Society
Opracowanie:
Agnieszka Hendrysiak-Mazur
trafionewzielone.pl
Agnieszka Hendrysiak-Mazur
trafionewzielone.pl
Komentarze (0)
Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii WIEDZA







